Spacer, wózek, dziecko, kościół, płacz

Shante: Miałam dziwny sen. Byłam na spacerze z córeczką mojego brata. Woziłam ją w wózeczku i nie wiem czemu poszłam z nią do kościoła. Tam trwała msza, więc tylko przeszłam z nią przez kościół i wyszłam tylnym wyjściem. Potem spacerowałyśmy po placu wokół kościoła i ona nagle zaczęła płakać. Wyjęłam ją z wózeczka i to dziecko nie miało tułowia. Przytuliłam ją i przestała płakać.

Proszę o interpretację i z góry dziękuję.


caliah: Witaj Shante,

Moim zdaniem Twój sen wskazuje na trudności w sferze uczuciowej.
Na konieczność zaakceptowania czasu potrzebnego na rekonwalescencję, odzyskanie sił.
Powinnaś pozwolić zaopiekować się Tobą w tym okresie i nie krępować się myślą, że możesz być dla kogoś ciężarem.
Tego etapu nie da się ominąć. Jest on konieczny do uniknięcia powikłań, trudności w przyszłości.
Powinnaś pogodzić się z tą czasową formą wymuszonego wypoczynku.
Jeżeli chcesz wrócić do równowagi, wyzdrowieć powinnaś pozwolić sobie pomóc (sama możesz nie dać rady).

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *