Meteoryt, koniec świata, kataklizm, wichura

Littauer: Witam, proszę o interpretacje mojego snu.

Widzę meteoryt, który leci w jakąś górę po czym uderza w nią, chyba do kogoś powiedziałem ze znowu puszczają ten sam film nie wiem dla czego. Potem byłem na jakieś stacji benzynowej chyba. Wiał silny wiatr, padał obficie śnieg, a zaraz po nim deszcz (może grad z deszczem, a nie śnieg). Wiatr wiał jeszcze silniej przewalił jakiś słup. Siedziałem w budce na tej stacji (jakiś baraczek) z chyba 2-3 ludźmi. Odczuwałem strach w tym śnie. Myślałem, że to już koniec świata, że zaraz wszyscy umrzemy, aż tu nagle uspokoiło się wiatr ustał, deszcz przestał padać, chmury zaczynały się przerzedzać, nie jestem pewny, ale chyba nawet gdzieś w oddali prześwitywały jakieś promienie słońca. Po wszystkim mogliśmy wyjść i zobaczyć jak wielkie straty, ta wichura? zrobiła.

Myślałem przez chwile, że ten sen mógł być wywołany przez ostatnio sytuacje na zachodzie Europy, ale dopiero dziś się dowiedziałem, że takie problemy z wiatrem miały tam miejsce.

Z góry dziękuje i za pomoc, jeśli będą konieczne jakieś dodatkowe informacje proszę pisać w tym temacie. Pozdrawiam…


Sephira: Littauer, ten sen nie odnosi się do rozstania. Natomiast wszystkie symbole wiąże znaczenia porażki. Twoje przyszłe przedsięwzięcia nie powiodą się, może tutaj chodzić o kłopoty w życiu zawodowym, zastój w interesach. Nie widzę tutaj raczej „pokonywania”, a najwyżej przeczekanie tego burzliwego okresu, po którym „trzeźwym okiem” będziesz mógł ocenić ewentualne straty. Im lepiej się przygotujesz, tym mniej odbije się na Tobie to, co nadciąga.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *