Mózg, szczęka, zęby

  sgr: Witam wszystkich serdecznie.

Miałem dziś taki sen, że nie ma pojęcia jak go zinterpretować, aż się zarejestrowałem na tym forum :).

Otóż śniło mi się, że czuję coś dziwnego językiem przy zębach (ostatnio w rzeczywistości miałem kilka dłuższych sesji u dentysty), tak mnie to denerwowało, że zacząłem grzebać palcami przy dziąśle i w tym momencie zacząłem widzieć swoja głowę z perspektywy jakby innej osoby, w dodatku moja głowa nie była przymocowana do tułowia, co nie zwróciło mojej uwagi we śnie. Nadal grzebałem palcami przy zębach, teraz dokładnie je widząc i po kolei wszystkie sobie wyciągnąłem (wychodziły tak jak wtyczka w gniazdka, zero bólu i krwi) aż został jeden. Obejrzałem go dokładnie, trochę przeczyściłem – był trochę przyczerniony. Potem usunąłem w ten sam sposób górna szczękę i moim oczom ukazał się mój mózg, był dość blady i naszła mnie myśl, jak łatwo do niego się dostać, starczy usunąć kilka zębów i już się pojawia. Poza tym zafrapowała mnie myśl, że mimo, że jestem jakby poza swoją głową to wciąż myślę, muszę więc mieć jakieś połączenie niematerialne z mózgiem. Potem wszystko na powrót poskładałem – pierw szczękę, potem powkładałem wszystkie zęby (wkładało się tak jak wyjmowało, bez bólu, krwi, itp) i wróciłem do swojej głowy.

Co o tym sądzić?


Sephira: sgr, ten sen może sugerować, że otoczenie ma na Ciebie zły wpływ, przez co stajesz się osobą nieprzyjemną. Powinieneś spojrzeć na siebie z dystansu, z perspektywy osoby trzeciej i zastanowić się, co tak na prawdę jest dla Ciebie dobre.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *